środa, 22 stycznia 2014

38.) Zielone Dary

To niesamowite jak to wszystko się układa. Kiedy zdziczałam już kompletnie, chodząc bez butów, śpiąc na trawniku, jeżdżąc po ekowioskach z wiarą, że wszystko co jest mi potrzebne już mam i mogę bez żadnych ograniczeń czerpać wszystko z natury moja siostra założyła ekosklep. I jeszcze kilka miesięcy temu skakałabym z radości – dostęp do wielu ciekawych rzeczy, fakt, że siostra i jej dzieci teraz mają okazję do stosowania takich organicznych produktów na co dzień itp. Teraz jednak już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Kosmetyków używać przestałam, jedzenie jakoś tak znajduje się samo, a jakakolwiek transakcja pieniężna nie napawa mnie entuzjazmem i raczej wolałabym tego unikać. I jak tu wspomóc siostrę w ważnym dla niej i w gruncie rzeczy pozytywnym przedsięwzięciu?
Jedyne co przyszło mi do głowy to napisać jak najprawdziwszego posta.

Moja siostra to młoda mama, która stara się w jak najzdrowszy sposób organizować  życie swojej rodziny – męża i dwóch córek. Wielorazowe pieluszki, zielone koktajle, zupy sezonowe i ekologiczne środki piorące – czyli jednym słowem świat nowoczesnej mamy w ekostylu. Jeżeli  więc macie ochotę na ziołowe herbatki, pranie w orzechach piorących, chcielibyście zjeść orkiszowe ciasteczka czy znaleźć dobrej jakości miody czy oleje to zapraszam – www.zielonedary.pl

Zielone Dary

piątek, 6 grudnia 2013

37.) Słońce

Ostatnio przeczytałam artykuł ,,Жить поРА", (http://gifakt.ru/archives/index/zhit-pora/), w tłumaczeniu ,,poRA żyć", który bardzo mnie zainspirował, a dotyczył słońca. I tak się też stało, że w przeciągu kilku dni natykałam się na mnóstwo informacji na ten temat.
Słońce to gwiazda centralna Układu Słonecznego, a zarazem najjaśniejszy obiekt na niebie i główne źródło energii docierającej do ziemi. Słońce to również element kultu praktycznie każdej pierwotnej kultury. To takie naturalne. Nawet samo słowo święty pochodzi od słowa światło. A jaki obiekt jest najjaśniejszy, daje nam światło? Słońce, a więc jest ono święte.

RAdość o poRAnku
Powyżej wspomniany artykuł uświadomił mi, że system wierzeń słowiańskich ma wiele wspólnego z wierzeniami starożytnego Egiptu. Bóg słońca RA jest obecny w naszych słowiańskich słowach - poRA, poRAnek, RAno, a także, co również uwydatnia cechę naszego słoneczka - RAdość. Nasi przodkowie wiedzieli o niesamowitych właściwościach słońca i codziennie witali się z nim - kRAmoł.

IŚĆ W STRONĘ SŁOŃCA
Lewszunow - białoruski wołchw w swoich bajkach (http://www.youtube.com/watch?v=NLzVfpYK9aQ) opowiada o tym, że do słońca zwracają się o wschodzie wszystkie zwierzęta, aby uzyskać informacje jak przeżyć dzień. My już całkiem zapomnieliśmy skąd możemy uzyskiwać na bieżąco informacje o tym jak żyć, jak spędzić dzień. Zapatrzeni w monitory komputerów, wskazówek dotyczących tego, jak być szczęśliwymi, jak sobie radzić z życiem poszukujemy u psychologów, innych ludzi w poradnikach, książkach i blogowych artykułach. Tymczasem kiedy cały wszechświat na ołtarzu wschodzącego słońca celebruje nowy dzień  (np. ptaki w momencie ukazywania się słońca na nieboskłonie zamierają w oczekiwaniu na pierwsze promienie), my - ludzie,  przewracamy się na drugi bok w łóżku. 
Może dlatego jesteśmy tak bardzo podatni na depresję. Słońce to najlepszy antydepresant.

ZJEŚĆ SŁOŃCE
Słońce nas odżywia. To możliwe, aby czerpać energię ze słońca. Jednym z założeń bretarianizmu - pranicznego odżywiania, a więc niejedzenia i niepicia jest obserwacja słońca stojąc boso na ziemi. Dlaczego zamiast sztucznych suplementów, z wątpliwym działaniem na nasz organizm, nie użyć po prostu słońca. Codzienna obserwacja słońca, początkowo najlepiej o wschodzie i zachodzie to obcowanie z przyrodą i piękny sposób na medytację. Słońce dodaje energii. 

ŻYĆ W ZGODZIE ZE SŁOŃCEM
W cytowanym już przeze mnie artykule jest mowa o tym, że najbardziej naturalne dla człowieka jest budzić się ok 96 minut przed wschodem słońca. Dzięki temu mamy półtorej godziny dla siebie. To wspaniały czas na gimnastykę, medytację. Gorąco polecam ćwiczenia - powitanie słońca. Te ćwiczenia w naturalny sposób wprowadziły mnie do półtoragodzinnej codziennej gimnastyki. To po prostu zadziało się samo, weszło w krew, bez konieczności dyscyplinowania się. Kocham słońce, więc chcę je przywitać.
Wczesne wstawanie to także sposób walki z lenistwem. Gdy wcześnie zaczniemy dzień, będziemy zaskoczeni jak wiele uda nam się zdziałać. 
Słoneczny porządek dnia warunkuje dosyć wczesną porę pójścia spać, co z kolei dobrze wpływa na nasz mózg, który najlepiej odpoczywa od godz. 21 do 24. Słoneczny człowiek to człowiek zdrowy. Podobno dzięki takiemu stylu życia można uniknąć wielu chorób.

SŁOŃCE TO DOBRO
Słońce uczy jeszcze jednego. Ono jest dla wszystkich. Nie wartościuje, nie chce niczego w zamian. To dobro samo w sobie. Uczy bezinteresownej radości i niesienia jej innym. Żyć po Ra, czyli wg słońca to umieć się cieszyć. I to tak po prostu.

Życzę słonecznego grudnia!

piątek, 15 listopada 2013

36.) nowe inspiracje

Mojego bloga zarósł już bluszcz. I to całkiem gęsty. A zakładając tego bloga tak bardzo chciałam pisać chociażby raz w tygodniu... Tyle jednak się działo, a i przez większość tego czasu prawdę powiedziawszy zamknęłam uszy na zewnętrzne sprawy.
Przez te kilka ładnych miesięcy tak wiele się wydarzyło. Przede wszystkim jestem już w Polsce. Początkowo w ogóle nie mogłam się tutaj odnaleźć. Tułałam się boso po mojej miejscowości, spałam na trawniku koło domu próbując obserwować gwiazdy, codziennie zanurzałam się w rzece i chodziłam na długie spacery rozmawiając sama ze sobą. Zrezygnowałam z telefonu, z dostępu do internetu. W końcu zdecydowałam się zostać wolontariuszką w ekowiosce. Pojechałam do Barkowa i z przerwami spędziłam tam miesiąc. W międzyczasie trochę mnie nosiło po Polsce, a to Gdańsk i dzieciaki siostry, a to przez przypadek Taraska, żeby potem znaleźć się w ostatniej wiosce pod Białorusią. W końcu wylądowałam w Toruniu, gdzie studiuję, a właściwie to piszę już tylko dwie prace licencjackie. Mieszkam w lesie. Z tym też ciekawa historia, bo z całym moim dobytkiem zjawiłam się w stowarzyszeniu ekologicznym, które ma swoją siedzibę w lesie pod Toruniem i poprosiłam o możliwość zostania wolontariuszką. Przyjęto mnie od razu. A więc mieszkam tu. W przepięknym dużym lesie.
Prowadzi mnie żywioł. Zresztą chyba nieobcy dzisiejszym czasom, kiedy to wciąż mówi się o sercu, o jego głosie i drodze, którą otwiera patrzenie z perspektywy serca, a nie rozumu. To niebywałe. Kiedy w Turcji na plaży uderzyła mnie miłość do mojej własnej istoty, co otworzyło przede mną zupełnie inne życie, myślałam, że spotkał mnie fenomen. Fenomen jednak mam wrażenie dotyka nas wszystkich, to globalne doznanie, co dostrzegam na przykład po blogerach. Wszyscy moi blogowi znajomi, którzy pisali o surowej diecie rozpisują się na tematy duchowe i świadomościowe, wszędzie wokół są ludzie, którzy nawiązują w rozmowach do tych tematów. Mam wrażenie, że mniej lub bardziej rozwój świadomości dotyka wszystkich. To piękne, budzi się nadzieja, że świat będzie wyglądał inaczej. Mam nadzieję, że staniemy się wrażliwsi. Najpierw dostrzeżemy siebie, usłyszymy swoje serce, a potem cały wszechświat. Nauczymy się słuchać i komunikować z przyrodą. Nie chcę tutaj za bardzo się rozmarzyć, ale tak bardzo bym chciała, żebyśmy znaleźli się już trochę dalej. 

Ale wracając na ziemię, chciałabym podzielić się z wami moimi inspiracjami. Przez tych kilka ładnych miesięcy nazbierało mi się ich kilka. 
ZIEMIA
To chyba największa inspiracja. Odkryłam, że chciałabym znaleźć się na ziemi, mieszkać, uprawiać, związać się z kawałkiem mojej planety i uczynić go pięknym, kwitnącym. Stąd też żywotnie zainteresowałam się PERMAKULTURĄ. Miałam okazję trochę na ten temat się dowiedzieć, co postaram się przekazywać na bieżąco na tym blogu. Co prawda zdaję sobie sprawę, że dopiero w tym temacie raczkuję.  Niemniej jednak mam niebywałe szczęście - mieszkam w lesie w otoczeniu niebywałych ludzi z ogromną wiedzą. Nic tylko zebrać to wszystko do kupy i działać.
ANASTAZJA
Teraz, z perspektywy czasu wiem, że w Turcji znalazłam się między innymi, żeby dowiedzieć się o Anastazji. Z pewnością muszę poświęcić tej kobiecie kilka ładnych postów tutaj. Anastazja to mieszkanka syberyjskiej Tajgi, którą spotkał Władymir Megre podczas jednej ze swoich ekspedycji handlowych. Owocem tego spotkania było powstanie 10 książek zawierających jej poglądy, marzenia i prawdy o świecie, w którym żyjemy. Ideą Anastazji jest tworzenie rodowych siedlisk. Rodzina zakłada bioróżnorodne, ekologiczne i niezależne gospodarstwo na swoim jednym hektarze... Temat rzeka. Dla mnie Anastazja to tak fascynująca osoba, że poświęcam jej moją pracę licencjacką. Może właśnie fragmenty mojej pracy umieszczę tutaj. Najciekawsze jest to w jaki sposób idea Anastazji porywa serca ludzi na całym świecie.
WRAŻLIWOŚĆ
Dzisiaj oglądałam przepiękny film dokumentalny - Anna i zwierzęta. Sztuka porozumienia.(http://vimeo.com/65260995) Dotknął mnie tak bardzo, że nie tylko skończyło się na łzach, ale także mimo, że już było ciemno musiałam wybiec do lasu. Bardzo chciałabym mieć taką wrażliwość na życie wokół, nie tylko na zwierzątka, ale także na rośliny, na drzewa. Drzewa mnie ostatnio bardzo zainspirowały. One również się z nami komunikują. Chciałabym tu zająć się filozofią drzewa i opisać niebywałą przygodę, która mnie spotkała. 
WODA
Słyszeliście już może o projekcie japońskiego naukowca Maseru Emoto, który odkrył, że woda reaguje na nasze myśli i słowa?
MASAŻ
To kolejna moja inspiracja. W Turcji zaczęłam robić masaże. Jest to dla mnie niesamowity sposób komunikacji. Czy jest język, który umie nazwać i określić to, co dzieje się, gdy się dotykamy?

Inspiracji całe mnóstwo, mam nadzieję, że starczy mi motywacji i literackiej weny, aby na bieżąco się dzielić tym, co uda mi się dowiedzieć. Przepraszam, że tak się zaniedbałam i dziękuję za miłe słowa w komentarzach.

poniedziałek, 13 maja 2013

35.) Miswak - alternatywa dla szczoteczki i pasty do zębów

Chciałabym podzielić się z Wami moim tureckim odkryciem. Miswak, czyli gałązka drzewa arakowego  do czyszczenia zębów. Jest to dosyć popularny w krajach muzułmańskich sposób dbania o jamę ustną. Ja od pierwszego spróbowania jestem w miswaku zakochana.
Miswak dla muzułmanów jest darem od Boga, który niweluje brzydki zapach z buzi i utrzymuje jamę ustną w czystości i zdrowiu. Od regularnego używania miswaka pojawia się na zębach połysk. Ponadto poprawia on wzrok, wzmacnia pamięć, wspomaga trawienie i oczyszcza głos. Co ciekawe wg wierzeń Islamu nagroda za modlitwy będzie pomnożona 70 razy jeżeli przed każdą z nich użyjemy miswaka.
Dla mnie to wspaniała alternatywa dla szczoteczki i pasty. Przede wszystkim jest to naturalne, zdrowe, tanie i bardzo smaczne. Uwielbiam smak miswaka. Ponadto idealnie sprawdza się w podróży, gdyż wystarczy, że go masz. Nie jest potrzeba woda ani też nie musisz nic spluwać. Miswak dostępny jest niemalże w każdej tureckiej miejscowości na straganie koło meczetu i kosztuje ok. jednej liry (ok. 2 zł).
Zakupioną gałązkę należy zalać wrzątkiem, a następnie rozgryźć lub rozgnieść, aby końcówka utworzyła pędzel, którym czyścimy zęby i dziąsła. Czynność tę wykonujemy jednorazowo. Jedna gałązka wystarcza na 2 tygodnie - miesiąc, w zależności od jej wielkości i tego jak często jej używamy.

wtorek, 19 lutego 2013

34.) Czakry 3

Przepraszam, że po takim czasie dodaję trzecią część. Trochę podróżowałam, ale to nie jedyny powód. Chciałam mieć również większą wiedzę na ten temat, gdyż czakry wyższe wydają się być trudniejsze do wyłapania w codziennym życiu.

4.) CZAKRA SERCA 
kolor: zielony lub jasno różowy
położenie: jak sama nazwa mówi serce
żywioł: powietrze

O tej czakrze mogłabym mówić bez końca, gdyż w widoczny i wspaniały sposób doświadczam jej na co dzień. A wszystko zaczęło się właściwie od surowej diety i miłości do zielonego. Nieświadomie, nie mając zielonego (!) pojęcia, co to są czakry, poprzez moją dietę w pewien sposób uaktywniłam swoje serce, które zaczęło bić mocniej i mocniej. Początkowo w stosunku do ludzi, później zwierząt, żeby nie mieć końca w zachwycie nad przyrodą, słońcem, każdym pojedynczym oddechem... Punktem zwrotnym była dla mnie ,,turecka rewolucja", kiedy pokochałam samą siebie i zaczęłam coraz bardziej kochać wszystko wokół i czuć miłość. Jest to niesamowite doświadczenie.
Serce rządzi się zupełnie innymi prawami. Serce odrzuca jakąkolwiek logikę i jakiekolwiek reguły. To, co przeciwstawne nagle się ze sobą spaja i okazuje się, że wczoraj i jutro to to samo, że nie ma różnicy między czarnym a białym, że wszystko jest jednym.
Serce jest również odważne, nie dba o swoje bezpieczeństwo, rzuca się w ogień, nie dba o swój komfort. Szalone napędzane miłością jest zdolne do wszystkiego.
Jest również szalenie naiwne i mówi się, że może być łatwo zranione, choć w oparciu o moje skromne doświadczenie, nie do końca się z tym zgadzam.
Serce daje również prawo wyboru, jest bezinteresowne. Ale co z przywiązaniem? Czy serce, które kocha może być przywiązane? Czy powinno być przywiązane? Czy może powinno być wolne od przywiązania i dawać wolność? Z tymi pytaniami się ostatnio zmierzam. I choć według mnie serce daje wolność, wg osób mi bliskich okazuje się, że nie i ten koncept jest im bardzo odległy.
I jeszcze jedno - serce uzdrawia. Kiedyś moja znajoma pokazała mi jak można uzdrawiać swoje ciało - jedną ręką dotknąć serca, a drugą miejsca, które nas boli. I muszę powiedzieć, że to działa. Serce również odczuwa jako pierwsze. Ostatnio odczuwam ból serca i to, co ciekawe, na kilka minut przed tym jak zobaczę osobę, która bardzo cierpi.
Serce również synchronizuje się z innymi sercami, mam wrażenie, że mówi zupełnie innym językiem i nigdy nie kłamie.
Z sercem często mamy problem, gdy poddajemy się rozsądkowi, gdy boimy się zaufać innym ludziom, gdy oczekujemy korzyści dla siebie, a także wg mnie, gdy zamykamy swoje serce na miłość do całego świata, skupiając ją na tylko jednym obiekcie.
Zastanawiam się również, czy z sercem można przegiąć. Czy można kochać za bardzo? A może niedoenergetyzowanie to po prostu chłód i nieumiejętność kochania, a nadaktywność to zbytnie przywiązanie, chęć posiadania, obsesja na punkcie ,,kochanego" przez nas obiektu?
Co do wskazówek rozwoju polecam jedzenie zielonego, a zwłaszcza picie zielonych koktajli, a także kontakt z naturą, częsty kontakt z drugim człowiekiem i próbę patrzenia na każdego człowieka jako na osobę, którą kochamy.

5.) CZAKRA GARDŁA
kolor: błękitny
położenie: między gardłem a zagłębieniem między obojczykami
żywioł: dźwięk

Czakra gardła to wspaniałe miejsce, gdzie nasze wnętrze styka się z tym, co zewnętrzne. Ma do spełniania ważną rolę wydostać nas na zewnątrz na tyle ile jest to potrzebne nam i innym w naszym otoczeniu. Jest poza dotykiem i wzrokiem. Opiera się na słuchu, dźwięku, wibracji. Co ciekawe na przykład w języku tureckim słyszeć oznacza również czuć (podobnie jak w polskim i francuskim czuć to nie tylko odbiór uczucia, ale również dotyczy powonienia) 
W codziennym życiu z tą czakrą stykamy się właściwie na każdym kroku, kiedy chcemy się uzewnętrznić, podzielić tym co przeżywamy czy też tym co wiemy. I choć potrzebujemy jej bardzo, często nie tylko nie umiemy się wysłowić, ale jest w nas taki chaos, brak harmonii, że sami się w sobie gubimy. Czakra ta to wg mnie wspaniałe narzędzie, żeby poznać samego siebie. Stąd wydobywa się nasz głos. Nasz głos, a więc nie jest to głos nikogo innego. Tu zaczyna się nasza samoświadomość. Czuję tę czakrę wtedy, kiedy czuję, że muszę coś powiedzieć, albo wyrazić, choć poniekąd trochę poza jakby mną. Tak jakby to się po prostu działo. Czuję również, że jest to połączone poniekąd z tym, jak odbierają mnie inni, choć niekoniecznie poprzez słowa i niekoniecznie jest to zależne od mojej woli. Mam wrażenie, że jest to składowa wewnętrznych przeżyć, tak jakby grała w nas muzyka składająca się z wielu emocji, nastrojów, słów na które mamy wpływ, ale nad całością jakoś tak nie czuję kontroli. Może ten brak kontroli to ma być właśnie szczerość odnośnie tego, co nam w duszy gra?
Do pracy nad tą czakrą polecam muzykę, sztukę. I to muzykę innych ludzi, przyrody, planet, a obrazy nie tylko malarzy, a kwiatów, twarzy itp.

6.) CZAKRA TRZECIEGO OKA
kolor: indygo
położenie: między brwiami
żywioł: światło

Jest to czakra, o której jest mi najtrudniej pisać. Może dlatego, że zaczęłam odczuwać ją całkiem niedawno. Może również dlatego, że nie jest związana z pięcioma zmysłami, które znamy. Wychodzi poza, a to co pozazmysłowe nie jest wśród większości ludzi uznawane, szanowane. Czakra ta wiązana jest z wizjami, przeczuciami, które przeciętnemu materialnie zorientowanemu człowiekowi wydają się kompletnie nie z tego świata. Jest to jednak wspaniałe narzędzie widzenia więcej, dostrzegania sytuacji nie analitycznie, a całościowo. Jeżeli zestawimy rozum z konwencjonalną medycyną, to czakrę tę można nazwać medycyną alternatywną - holistyczne spojrzenie na rzeczywistość. I wydaje mi się nie bez znaczenia, że właśnie znajduje się miedzy oczami, a więc pośrodku jednego z najbardziej analitycznych, badawczych zmysłów. Praca nad tą czakrą również wydaje się trudna, bo z jednej strony trzeba się otworzyć na doświadczenia pozazmysłowe, a z drugiej mieć do tego dystans, żeby nie ,,analizować" i nie brać jako wizji wszystkiego i nie stać się wizjonerskim maniakiem. Wydaje mi się, że jest to sztuka trudna, sama balansując w różne strony staram się chwytać czystej myśli i czystej intencji jako brzytwy. Trzeba podchodzić do tego naturalnie, nie wymuszać wizji, nie chcieć być na siłę duchowo rozwiniętym. Wydaje mi się, że takie dary przychodzą w prostocie. Czakrę tę wiąże się również z intuicją. Co ważne NASZĄ intuicją, a więc samodzielnością myślenia, odczuwania, niepodleganie wizjom innych, a więc taka duchowa asertywność i umiejętność wyczuwania i odrzucenia manipulacji, fałszu.

7.) CZAKRA KORONY
kolor: fioletowy/biały
położenie: na szczycie głowy
żywioł: wibracja

To wspaniała czakra, która zapewnia nam kontakt ze wszechświatem. To takie okno na świat, na to co znajduje się poza nami. To przez to okno energia dociera do naszego ciała. Co ciekawe czakra ta nawet w sposób fizyczny jest otwarta u dzieci - ciemiączko i dla mnie oczywistym jest, że to własnie dzieci mają niebywałą więź ze wszechświatem, którą my jako społeczeństwo próbując dziecko socjalizować i wychowywać usypiamy, a niekiedy nawet zabijamy. Czuję, że nadmienić tutaj również muszę jej połączenie z czakrą podstawy, korzenia. Obydwie czakry czerpią energię spoza. Tak jakby czakra korzenia czerpie moc z ziemi (materialna, egzystencjalna), a czakra korony z powietrza (świat duchowy). Obydwa te światy są podstawą funkcjonowania człowieka i są ze sobą zależne. I czuję, że te skrajne punkty dwóch światów w istotny sposób ze sobą współpracują. 
Czakrę korony otwieramy, gdy otwieramy się na drugiego człowieka, na przyrodę, na wszechświat, kiedy jesteśmy zafascynowani pięknem roztaczającym się wokół do tego stopnia, że na ustach pojawia się modlitwa, w gardle śmiech lub płacz wzruszenia, a w sercu szalona chęć wzięcia udziału w funkcjonowaniu wszechświata. Przecudowna energia dotyka nas, gdy stajemy z czystym sercem w jej promieniu i jesteśmy gotowi bez żadnych oporów i lęku przed utratą czegokolwiek po prostu wziąć udział w tej grze zwanej życiem. Muszę dodać najwspanialszej grze pod słońcem.

***
Czułam potrzebę napisania tego postu, ale szedł mi on jak krew z nosa. Nadmienię jeszcze raz, że model czakr to według mnie uproszczenie jak ich mało. Jestem przekonana, że mamy niepoliczalną dla nas liczbę czakr. Właściwie to każda komórka nią jest. Jeżelibyśmy tak rozbierać na czynniki pierwsze energię ludzkiego ciała o samym kolanie nie można byłoby wyczerpać tematu. Czy wiecie, że w kolanie można czuć bicie serca. Kolano może z nami rozmawiać, moje robi to regularnie.
Chciałam w tym poście po prostu przedstawić czakry w oparciu o sprawy życia codziennego i moje doświadczenia bardziej niż o medytacje, wizualizacje i modlitwy, gdyż głęboko wierzę, że życie codzienne jest naszą najpiękniejszą modlitwą dla wszechświata.

A na koniec chciałabym polecić również chakra test, mnie pomógł sobie kilka rzeczy uświadomić - http://www.eclecticenergies.com/chakras/chakraevaltest.php
http://bytzbiorowy.pl/showthread.php?272-Test-na-Czakry

ŻRÓDŁA

http://zenforest.wordpress.com/2007/12/01/czakramy-poziomy-twojego-zycia/
http://barwykolory.pl/kolor-zolty-znaczenie.html
http://przebudzenie.net/30-czy-twoj-rozwoj-duchowy-jest-bezpieczny.html
http://www.sciaga.pl/tekst/57414-58-symboliczne_znaczenie_barw
http://barwykolory.pl/kolor-zolty-znaczenie.html
http://www.rozwojduchowy.net/artykuly-142_siddhaa.html
http://pajomed.w.interia.pl/czakry.htm
http://www.aquarius.4me.pl/czakry.html
http://www.przebudzeniduchowo.fora.pl/rozwoj-duchowy,9/nowy-system-13-czakr,44.html
http://soniabos.com/site/media/pools/doc.pdf?wb_8579_session_id=b7390f7c89ec95280a9b74ee0e778a4a
http://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_system_12_czakr.html
http://www.eclecticenergies.com/chakras/open.php
http://www.eclecticenergies.com/chakras/introduction.php
http://www.eclecticenergies.com/chakras/chakraevaltest.php
http://bytzbiorowy.pl/showthread.php?272-Test-na-Czakry
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb



poniedziałek, 28 stycznia 2013

33.) Czakry 2 (świat Nawii)

Jak obiecałam w poprzednim poście, chciałabym zająć się charakterystyką poszczególnych czakr. Oprę się tu nie tylko o wyszczególnione w różnych źródłach cechy czakr,  ale także o moje z czakrami doświadczenie. I już na początku chciałabym podzielić się moją obserwacją, że system czakr to dosyć duże uproszczenie. To próba rozczłonkowania i analizy człowieka. Podobnie jak w psychologii, próbując badać osobowość człowieka tworzy się modele, schematy, analizuje się poszczególne aspekty osobowości, czakry to pewien model, a zarazem ciekawe narzędzie do pracy nad sobą. Stąd tak naprawdę ilość czakr to kwestia umowna. W każdym człowieku, choć wygląda to na pozór podobnie i można niektóre rzeczy podpiąć pod ogólny wzór, przebiega to inaczej. Skupię się tu więc na podstawowym, dosyć ogólnym, a zarazem najbardziej popularnym modelu siedmiu czakr.

1.) CZAKRA KORZENIA (podstawy)
kolor: czerwony
położenie: podstawa kręgosłupa
żywioł: ziemia

Analizując tę czakrę przychodzi mi na myśl piramida potrzeb Abrahama Maslowa, a właściwie jej fundamenty to znaczy to, co jest nam potrzebne, aby funkcjonować - zaspokojenie potrzeb fizjologicznych, a także poczucie bezpieczeństwa. I to poczucie bezpieczeństwa tutaj jest kluczowe. Czakra podstawy nie bez znaczenia nazywana czakrą korzenia odpowiedzialna jest za właśnie bezpieczeństwo, pewność, poczucie, że jest się u siebie. Wpisany w nią jest instynkt istnienia, łączność z ziemią i naturą, swego rodzaju stabilizacja. To skupisko pierwotnej energii, która daje nam o sobie znać zwłaszcza wtedy, gdy nasze życie jest w jakiś sposób zagrożone, gdy nie czujemy się pewnie.
Znacząca jest tutaj również symbolika koloru - czerwony to kolor ziemski, oznacza krew, ogień, rządzę, a także namiętność, płodność, witalność oraz odwagę.
Gdy czakra podstawy działa odpowiednio, czujemy się wszędzie jak w domu, czujemy się dobrze w swoim ciele. Gdy często towarzyszy nam uczucie strachu, gdy nie możemy znaleźć swojego miejsca, gdy nie możemy zapuścić nigdzie korzeni to znaczy, że warto nad tą czakrą popracować tzn. przede wszystkim przyjrzeć się naszej relacji z mamą. Często, gdy na tej linii są problemy, gdy w dzieciństwie nie mogliśmy się schować za maminą spódnicą możemy mieć problem z poczuciem się u siebie. Warto również poszukać kontaktu z inną matką - Matką Ziemią, przebywać na łonie natury.
Kilka tygodni temu przez przypadek, tak całkowicie dla zabawy, będąc na spacerze z psem, weszłam na pieniek ściętego drzewa i wyobrażałam sobie, że jestem drzewem, że korzeniami sięgam głęboko w ziemię, a rękami pięłam się w stronę słońca. Dla mnie była to ciekawa zabawa, choć teraz podczas pisania tego tekstu uświadomiłam sobie, że to może być ciekawe ćwiczenie, aby poczuć się pewniej. 
Czakra podstawy nie jest zharmonizowana również wtedy, gdy świadomie lub nie zbyt bardzo się na niej skupiamy, gdy robimy wszystko, żeby czuć się pewniej tzn. z determinacją dążymy do polepszenia naszej sytuacji materialnej, gdy wciąż chcemy mieć więcej, gdy nie umiemy się cieszyć tym co mamy. Gdy wciąż na pierwszy plan wychodzi MIEĆ, a nie być. Chciałabym zwrócić tu również uwagę na determinację. Gdy odczuwamy namiętną i gwałtowną potrzebę (a wręcz chuć), żeby zaspokoić swoje potrzeby często jeżeli chodzi o kwestie materialne czy też seksualne, cielesne, fizyczne. Skrajny problem z tą czakrą mają osoby używające przemocy. Dla osób z nadaktywną czakrą podstawy zalecane jest również naprawienie relacji rodzinnych i kontakt z naturą.

2.) CZAKRA SAKRALNA
kolor: pomarańczowy
położenie: poniżej pępka
żywioł: woda

Chciałaby zacząć od symboliki tego koloru. Kolor pomarańczowy jest jednym z najradośniejszych kolorów. Wprowadza wesoły nastrój, kojarzy się z żywością owoców, kolorowymi ptakami, motylami, kwiatami. Kolor ten to symbol spontaniczności, radości, energiczności i pozytywnego nastawienia do życia.
Czakra sakralna więc zgodnie z przypisanym jej kolorem jest czakrą inspiracji, umiejętności czerpania radości ze wszystkiego co mamy. Według mnie często aż nadto kojarzona z seksem. Seks według mnie jest jednym z mnóstwa elementów, z których możemy czerpać radość.
Jeśli więc nie umiemy cieszyć się tym, co nam przynosi życie, jeżeli często mamy pesymistyczny nastrój. Jeżeli boimy się cieszyć, wstydzimy się lub też z drugiej strony uważamy to za niepoprawne, nieodpowiednie dla ,,poważnego, dorosłego" człowieka. Jeżeli nie zwracamy uwagi na nasze piękno, małe drobne radości, wyolbrzymiając błędy, potknięcia. Jeśli również nie umiemy dostrzec piękna drugiego człowieka, moralizując, dostrzegając tylko i wyłącznie to, co złe, świadczy to o nieaktywności tej czakry. 
Z drugiej jednak strony, zdarza się, że ta czakra jest zbyt aktywna, a więc gonimy za przyjemnością. Jeżeli przyjemność jest celem naszego życia, tym co je determinuje. Gdy jesteśmy uzależnieni od używek wszelkiego typu, gdy radość z codziennych sytuacji jest przysłonięta pragnieniem wygody, spełnienia jednego rodzaju, bardzo ważnej dla nas przyjemności.
Próbując sobie pomóc w tej materii możemy wrócić do swojego dzieciństwa, co nas cieszyło jako dziecko. Polecam listę marzeń, takich drobnych. Pamiętam do dziś listę 100 marzeń, którą kiedyś opracowałam. Polecam właśnie taką rozbudowaną listę, aby zacząć marzyć o małych rzeczach, prostych, takich cudach codzienności, a czasami nawet może trochę głupich, jak to, żeby nam liść spadł na głowę, żeby ktoś nas ponosił na rękach, żeby ktoś bez żadnego celu zagadał do nas na ulicy itp. Polecam również taniec, pływanie, bieganie zwłaszcza boso. Trzeba po prostu odkryć co nas jara:), po czym zdać sobie sprawę, że całe życie nas jara, czyli po prostu każdy moment, w którym jesteśmy.

3.) CZAKRA SPLOTU SŁONECZNEGO
kolor: żółty
położenie: dwa palce powyżej pępka
żywioł: ogień

Zacznę ponownie od symboliki koloru. Żółty - kolor słońca, podobnie jak kolor pomarańczowy kojarzony jest z radością, pozytywnie nastraja do życia. Jest również kolorem, który nas pobudza, dodaje energii do działania.
Ta czakra jest według mnie dosyć płytko kojarzona ze słowem ego. Zwykliśmy patrzeć na te czakrę z ,,egoperspektywy". Stąd też bezwzględnie jest ona często zwalczana. 
Czakra ta nie bez znaczenia jest nazwana czakrą splotu słonecznego. Słońce jako centrum naszego układu. My również bez pruderii i przesadnej skromności powinniśmy być dla siebie słońcami. Gdy czakra ta działa w sposób odpowiedni, jesteśmy świadomi swojej wartości i umiemy w sposób nieprzesadzony tego piękna strzec. Umiemy realizować to, co sobie wyznaczyliśmy, podobnie jak umiemy powiedzieć nie. Asertywna, nieagresywna i nienarzucająca postawa, a przy tym umiejętność realizacji naszego celu również wtedy, kiedy inni nie wyrażają w stosunku do nas swojego poklasku. (Co ważne - naszego celu, a więc celu, który w żaden sposób nie koliduje z celami innych)
Gdy czakra ta nie jest aktywna jesteśmy pasywni, mało asertywni, bierni, mamy problem z podejmowaniem samodzielnych decyzji, mamy niską samoocenę, nie jesteśmy skuteczni w podejmowanych przez nas zadaniach lub też tak naprawdę nie wiemy czego chcemy. Ileż to razy na przykład czułam się wykorzystywana, przedkładając czyjeś problemy nad moje, pomagając innym zrealizować swoje cele, zapominając o swoim. Lekceważąc siebie, chcemy kochać innych, myśląc, że miłość do siebie jest czymś złym. Tak to jednak nie działa. Miłość do siebie, taka prawdziwa, piękna, czysta to najpiękniejsza rzecz jaka może nas w życiu spotkać i tylko poprzez taką miłość jesteśmy w stanie być w pełni dla innych. Wszak bycie dla innych, nie może opierać się okradaniu siebie, co rodzi frustrację, apatię, a często i depresję, oczekiwania od innych, a później wymagania, aby wylądować po drugiej stronie, tej ,,ego" z sercem wypełnionym roszczeniami do wszystkich wokół. 
Jeżeli czakra ta jest zbyt aktywna mamy często tendencję do dominowania dyskusji, jesteśmy roszczeniowi, mamy wysokie wymagania w stosunku do innych. Często gubimy balans w rozmowie, chcąc mówić, być w centrum uwagi. Zabiegamy o uwagę innych, narzucając czasami swoje racje.
Praca nad sobą pod tym względem jest dla mnie trudna, pomimo tego, że już zdążyłam siebie pokochać, wciąż mam problem z tą czakrą, a zwłaszcza z asertywnością. Warto jest uśmiechać się do siebie codziennie, dziękować sobie za to, co się nam udało w ciągu dnia i w różnych życiowych sytuacjach, kiedy ktoś na przykład nas o coś prosi, albo coś nam oferuje włączyć pauzę i pomyśleć o sobie, czego ja tak naprawdę chcę i czy to będzie dla mnie dobre.

* * *

Na tym na dzisiaj skończę. Po raz kolejny okazało się, że informacji, które chciałabym zamieścić tutaj jest tyle, że w jednym poście jest to nie możliwe. To aż symboliczne, że kończę w tym momencie, opisując trzy tak zwane ,,dolne" czakry związane z naszą fizycznością, według wierzeń słowiańskich - świat Nawii.
                                                                                                 
PS źródła podam w następnym poście, po scharakteryzowaniu wszystkich czakr, głównie bazowałam jednak na moim doświadczeniu.

niedziela, 20 stycznia 2013

32.) Czakry cz.1

Co ciekawe ostatnio kilkakrotnie zostałam zapytana, co to właściwie są czakry. Nie jestem co prawda specjalistką w tej dziedzinie, ale chciałabym podzielić się z Wami wszystkim co wiem, tym co odkryłam. Proszę również o uzupełnienie tego posta tym, czego w nim zabrakło lub też sprostowanie, jeżeli pisze niepoprawnie. Chciałabym również przeprosić, że ostatnio zaniedbałam poniekąd informacyjną stronę tego bloga, na rzecz pamiętnika. To był dla mnie bardzo ważny czas i skupiałam się po prostu bardziej na sobie.

CZAKRA jako słowo znaczy okrąg, koło i rozumiana jest jako pole energii. Czakry sytuowane są wzdłuż kręgosłupa od jego podstawy do korony głowy. Istnieje siedem głównych czakr - czakra podstawy (korzenia), czakra sakralna, czakra słoneczna, czakra serca, czakra gardła, czakra trzeciego oka, czakra korony. Zanim jednak skupię się na analizie każdej z tych czakr chciałabym podeprzeć się dowodami naukowymi na ich istnienie, a także ich obecnością w systemach wierzeń i w religii. 

CZAKRY Z NAUKOWEGO PUNKTU WIDZENIA
W 1898 roku polak, Jakub Jodko-Narkiewicz przedstawił na ekspozycji Rosyjskiego Towarzystwa Techników serię fotografii przedstawiających elektryczne emanacje organizmów żywych, to jest zdjęcia roślin, palców dłoni, rąk otoczonych aurą. Trzydzieści lat później w 1939 roku Siemion i Walentyna Kirlianowie przedstawili serię fotografii, na których uchwycili zjawisko (efekt Kiriliana) energii wokół każdego żywego organizmu, która reaguje na symulację prądem zmiennym o wysokiej częstotliwości, i która jest możliwa do sfotografowania.
Przez lata Kirlianowie dowiedli eksperymentalnie istnienia otoczki energetycznej (nazywanej aurą, ciałem bioplazmatycznym itp.), która może zmieniać barwy zależnie od stanu zdrowotnego i psychicznego organizmów.
Fotografia Kirilianowska stała się powszechnie stosowaną metodą badawczą. Wykorzystywano ją do różnych celów w tym również do ustalenia punktów akupunkturowych, co potwierdziło prawdziwość starochińskiej teorii głoszącej, że przez ciało człowieka energia i siły życiowe płyną precyzyjnymi liniami i kanałami (meridiany, południki) na które oddziaływać można specjalnymi cienkimi igłami.
Metoda ta pozwoliła również potwierdzić istnienie linii o szczególnej aktywności energetycznej. Wereszczagin i Platkin (osobiście jeszcze nie dotarłam do ich publikacji) ustalili, że wymiana energetyczna pomiędzy człowiekiem, a otoczeniem odbywa się za pośrednictwem ,,punktów chłonnej czułostkowości", które zbieżne są z niczym innym jak właśnie czakrami.  

KOLORY CZAKR/TĘCZA
Kolory czakr zaczynając od dołu to czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo, fioletowy. Doznałam olśnienia, gdy czytałam o tęczy, która składa się dokładnie z takich samych kolorów w takiej samej kolejności. Tęcza to zjawisko, które powstaje poprzez rozszczepienie się światła w cząsteczkach wody. I może tutaj przeinterpretowuję, ale dla mnie wszystko połączyło się w całość. Składamy się w 80 % z wody, a więc kolory czakr są poniekąd odbiciem światła (źródła energii) rozszczepionego w naszym organizmie.

CZAKRY A SYSTEMY WIERZEŃ I RELIGIE
Celowo do tej pory nie nawiązałam do żadnej religii ani systemu wierzeń, próbując oprzeć się na tym, co zostało naukowo objaśnione, ponieważ właściwie w każdym znanym mi systemie religijnym udało mi się dopatrzeć związku z czakrami. Często czakry są utożsamiane z hinduizmem, czy też buddyzmem. Nie można jednak zaprzeczyć, że funkcjonują również w chrześcijaństwie, islamie (sufizm), a nawet w systemie wierzeń słowiańskich, czy indiańskich. Mało tego wiedzę o czakrach mamy w wyrażeniach językowych powszechnie przez nas używanych (chciałabym przedstawić je później, przy analizie poszczególnych czakr). 
Nie czuję się za bardzo kompetentna, żeby podjąć ten temat w oparciu o buddyzm, czy hinduizm, ale chętnie chciałabym przedstawić swoje rozważania/odkrycia na temat czakr dotyczące religii chrześcijańskiej oraz wierzeń słowiańskich.

CZAKRY A RELIGIA CHRZEŚCIJAŃSKA
Wiedzy na temat czakr doszukuję się między innymi w dogmacie Siedmiu Darów Ducha Świętego. Według Katechizmu Kościoła Katolickiego siedem darów Ducha Świętego zostało przekazanych ludziom, aby podtrzymywać życie moralne chrześcijan. Zostały one wymienione w księdze Izajasza 11,2-3.
A brzmią one następująco:
1.) Dar Mądrości - z mądrością utożsamiana jest czakra korony, która działająca w odpowiedni sposób wsłuchana jest w naukę wszechświata
2.) Dar Rozumu - czakra tzw. trzeciego oka, która, jest odpowiedzialna nie tylko za widzenie rzeczy jakimi są, ale również za samodzielność ,,myślenia", umiejętność władania ,,swoim własnym rozumem"
3.) Dar Rady - czakra gardła, ekspresji, umiejętność wypowiedzenia tego, co jest potrzebne
4.) Dar Męstwa - czakra serca. Dla mnie to męstwo łączone z sercem to symbolika piękna i wieloznaczna. Tak trudno jest myśleć sercem, które nie trzyma się żadnych logicznych zasad. Trzeba do tego nie lada odwagi i męstwa.
5.) Dar Umiejętności - czakra splotu słonecznego, utożsamiana z umiejętnościami, ambicjami, siłą do działania. Jeśli działa w odpowiedni sposób pomaga nam wprowadzać myśli w czyn.
6.) Dar Pobożności - czakra sakralna. Odnoszę wrażenie, że przez stulecia przez kościół źle rozumiana. Dotyczy umiejętności pozwolenia sobie na spełnienie, zadowolenie, przyjemność. Jest źródłem radości, cieszenia się, spełnienia i inspiracji. Pobożność widzę tutaj jako taką przestrogę przed tym, co dzieje się wówczas, gdy czakra sakralna jest nad-aktywna,  dominująca - kierowanie się tylko i wyłącznie przyjemnością, uzależnienia od seksu, pruderia. Gdy czakra ta jednak jest nieczynna nie umiemy cieszyć się drobnymi małymi przyjemnościami, w sferze seksu dominuje wstyd i poczucie winy itp.
7.) Dar Bojaźni Bożej - czakra podstawy, korzenia. Bojaźń Boża to ład rzeczy, podstawa. Według mnie nie jest to strach przed Bogiem, a świadomość Jego obecności, a więc zupełnie na odwrót - poczucie bezpieczeństwa.

Nawiązanie do Czakr jest obecne również w Nowym Testamencie. Wielu ludzi dopatruje się czakr w siedmiu prośbach zawartych w Modlitwie Pańskiej (Ojcze nasz...), a także w siedmiu pieczęciach w Apokalipsie.

CZAKRY A SYSTEM WIERZEŃ SŁOWIAŃSKICH
Co ciekawe w systemie wierzeń słowiańskich opartym na słowiańskich wedach występuje dziewięć czakr, w zaskakujący sposób zbieżnych z siedmioma ogólnie znanymi czakrami. Zaczynając od dołu - czakra źródła, następnie czakra zarod (tłum. rozbestwiać, wiązana prawdopodobnie z funkcjami seksualnymi, a więc czakra sakralna), czakra żołądka. Te trzy czakry stanowiły świat Nawii, a więc świat podziemny, cielesny. Czwarta czakra to czakra piersiowa (serca). Piąta - łada i szósta lela, znajdują się na ramionach. Czwarta, piąta i szósta czakra należą do świata Jawii, a więc świata rzeczywistego. Co ciekawe świat Jawii odbija się często w języku, gdy mówimy na przykład ,,prawda wyszła na jaw", ,,sen na jawie" itp. Siódma czakra to czakra ust (czakra gardła),  ósma to czakra czoła (czakra trzeciego oka). Siódma i ósma czakra stanowią świat Sławii, a więc świat poza rzeczywisty, wyższy. Ostatnią dziewiątą czakrą jest Rodnik (czakra korony), która należy do świata Prawii, czyli świata bogów.




PODSUMOWUJĄC
Według mnie czakry to po prostu pola energetyczne w naszym ciele, które mają charakter uniwersalny, nie są związane z żadną religią ani ideologią. Mogą jednak stanowić dla nas narzędzie do głębszego poznania siebie i pracy nad sobą. Nie mówię tu nawet o medytacji, mantrach i jogach, a po prostu o naszym codziennym funkcjonowaniu, postępowaniu.

Ze względu na ilość materiału, poszczególne czakry scharakteryzuję w drugim poście.

ŹRÓDŁA
Pismo Święte
Katechizm Kościoła Katolickiego
forum http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=7462
http://naturalworld.ru/article_chakryi-cheloveka-u-slavyan.htm
http://www.dotykzdrowia.com/index.php?p=nauka-o-bioenergoterapii
http://zenforest.wordpress.com/2007/12/01/czakramy-poziomy-twojego-zycia/
http://treborok.wordpress.com/slowianszczyzna/tajemnice-slowianskiej-cywilizacji/
http://przebudzenie.net/temat/czakry/
wikipedia