czwartek, 10 marca 2016

83.) Zimowe widoki

Nareszcie, po wielu konspiracyjnych zabiegach mój aparat jest kompletny. Czas więc na podzielenie się naszymi zimowymi widokami. To nasza pierwsza zima na swoim. Znaleźliśmy tę ziemię w lipcu i z miejsca tam zamieszkaliśmy. Co ciekawe, odkrywamy, że znacznie trudniej się zaaklimatyzować na swoim niż w miejscu, gdzie jest się czasowo, gdzie się tylko wynajmuje. Od swojego człowiek ma większe wymagania. Poza tym ten czas minął nam pod znakiem kryzysu, zwątpienia we wszystko. Miało być ,,i żyli długo i szczęśliwie", a jest codzienność, gdzie czujemy się nie w formie fizycznie, gdzie rzeczywistość często dotkliwie weryfikuje nasze ideały. Jak to zwykła powtarzać moja mama: ,,Takie sobie życie wybraliście. Sama weszłaś na trudną drogę!" I jak zwykle mama ma rację, choć prawdą też jest to, że po prostu nie widzimy dla siebie żadnej innej drogi. Kończę już z tym narzekaniem i wrzucam zdjęcia.


Nasz domek

Podwórko



Pierwsza zanotowana ofiara naszej Krużki



truskaweczka

Po wiejsku, galeria ziółek 2015;)

Ogrodowe szaleństwo, grządki okrągłe

Zadanie, znajdź podwyższone grządki

Dobra perspektywa, okiem z kompostu

Grab i sosenka w dwóch odsłonach: na jesiennie

na zimowo

Droga do wielkiego świata

Studnia - uwierzycie - ponad 50 metrów glębokości




Fenomen z naszej działki, dąb w objęciach miłosnych z brzozą


U nas też jest niebieska kula rodem z Anastazji:)


Kuchnia kaflowa - marzenie każdej gospodyni

Można mieć aneks kuchenny w pokoju, dlaczego nie aneks łazienkowy w kuchni?

Nasza rakieta, zima z tym piecem to przyjemność

Unieruchomiony samochód, kluczyki zostały zgubione. Wszechświat nam mówi żeby stąd nie wyjeżdżać

5 komentarzy:

  1. Już czuć dobrą rękę gospodarza :) Piękna chatka, ogród, drzewa i ten horyzont hen, hen daleko ... <3 Jeszcze niech tylko woreczek złotóweczkę spadnie z nieba i można żyć i nie umierać ;)
    Też od zawsze miałam takie marzenia, jednak odwagi na ich spełnienie nie mam za grosz, więc życzę bardziej odważnym by się udało, nawet jak rozum mówi, że niemożliwe. Jest on przecież niczym wobec sprawczych sił wszechświata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Agatko, uprzedzałam, że pierwsza zima jest trudna. Potem już z górki. zimą trzeba sobie odpuścić, pozwolić na smuteczki i zwątpienia, bo to część naszego życia. Gdyby nie było zwątpień, nie było by też zwycięstw. Wraz z wiosną budzi się nadzieja i nowe plany. A teraz ad rem - mam nadmiar duży nasion różnych dziwnych pomidorów. Chcecie - to dawajcie adres. Utygan się spodobały...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi zrobiłaś przyjemność tymi zdjęciami. Pięknie znów zobaczyć Wasz dom i ogród.
    Co do trudnej drogi, to myślę, że trudne drogi przynoszą największą satysfakcję, dają okazję do zmierzenia się ze sobą i wydobycia z siebie tej prawdziwej ludzkiej siły i woli. Uczą cieszyć się ze zwyczajnych rzeczy i dokonywać niezwyczajnych rzeczy.
    Łatwe drogi dają niedosyt i nudę, nerwowość i gorycz niespełnienia.
    A pomidory od Jagody są boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia , piękna zima.
    Piece mamy podobne :-)
    Czytając Ciebie zastanawiałam się, kiedy mnie dopadnie kolejne zwątpienie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czemu, ale naprawdę podobają mi się te zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń